Przyjazne adresy URL. Czy dodawać rozszerzenie pliku?
Zawsze nurtowało mnie pytanie czy rozszerzenie pliku .html czy też .php jest potrzebne w przyjaznych adresach URL. Z logicznego punktu widzenia NIE! Absolutnie nie jest, bo i po co? I tu się zgodzę, o wiele ładniej i krócej wygląda adres:
http://domenka.pl/kategoria/temat-artykulu-pomagajacy-seo
aniżeli:
http://domenka.pl/kategoria/temat-artykulu-pomagajacy-seo.html
lub
http://domenka.pl/kategoria/temat-artykulu-pomagajacy-seo.php
Na pierwszy rzut oka adres jest ładniejszy, przyjemniejszy i co najważniejsze jest czytelny… Z drugiej jednak strony dociekliwość nie dawała spokoju i zaczeło się „googlowanie” i sprawdzanie co o tym zagadnieniu myślą inni.
Otóż niedawno pojawił się videocast z krótkiej lekcji Cezarego Lecha o przyjaznych adresach URL, na którym autor stanowczo zachęca, a właściwie przestrzega przed używaniem rozszerzeń ze względu na ich niefunkcjonalność. Skoro coś nie ma celu, nie nalezy tego uzywać, hmm niby słusznie, ale..
Dlaczego? Z psychologicznego punktu widzenia!
Matt Cutts twierdzi, że stosowanie krótkiego przyjaznego adresu URL z rozszerzeniem .html zwiększa klikalność w link dając użytkownikowi złudzenie, że za tym linkiem, który zaraz kliknie jest statyczna, stara, dobra i przewidywalna strona a nie żadne .php’owe, .asp’owe systemy z dziesiątkiem parametrów. Trick zakłada wykorzystanie stereotypu siedzącego w głowach uzytkowników, który jak się zastanowicie, ciągle jest obecny.
Pozostało to jedynie sprawdzić…
Ta część była akurat prosta. Uruchomienie osobnej kampanii AdWords, zdefiniowanie dwóch box’ów, jedngo z adresem z rozszerzeniem html, drugiego bez tego rozszerzenia i można zaczynać obserwacje konwersji. Wynik?
Nie był imponujący aczkolwiek poprawa była znacząca. Standardowy link zaliczył 39 klinięć w ciągu pierwszej doby, natomiast ten z rozszerzeniem html zaliczył ich 48. Po tygodniowej akcji, mającej na celu uśrednienie błędów statystycznych wyniki kształtowały się następująco:
- bez .html = 260 kliknięć
- zawierający .html = 304 kliknięcia
Konwersja w obu przypadkach pozostała bez zmian, na granicy 10%, co w ciągu tygodnia dało mi 4 dodatkowych klientów.
Zachęcam wszystkich do testowania!
Data: lip 7, 2009
Komentuj na Skrypta.pl
Czy w AdWords włączyłeś opcję w ustawieniach kampanii: „wyświetlaj równomiernie” ?
Moja wytycza wynikała z zestawienia wad i zalet „.html” w URL. I wydaje mi się że wady przeważają:
.html utrudnia konsekwentny rozwój serwisu – np. tworzenie dalszych podkategorii
.html przy długich URLach może spowodować złamanie, niewyświetlenie pełnego adresu URL
Widziałem video Matt’a i wydaje mi się że mówił o tym elemencie na podstawie własnych Geekowych spostrzeżeń. Wątpię żeby dla CTR linków miało to znaczenie – a przynajmniej nie widziałem wiarygodnych wyliczeń w tym zakresie.
Sam w kilku kampaniach AdWords stosuję wyświetlany adres URL z .html jednak w kampaniach AdWords mogę sobie na to pozwolić jeśli wiem ze mam jeszcze spory zapas znaków.
P.S. Byłbym wdzięczny za poprawienie nazwiska: z Żak na Lech ;)
Nazwisko zostało poprawione, przepraszam za pomyłkę, nie wiem skąd mi się to wzięło, chyba późna pora się udzieliła…
Wracając do tematu, kampanie nie wyświetlały sie równomiernie aczkolwiek dopisało mi szczęście i ilość wyświetleń obu kampanii była przybliżona, po 7 dniach kształtując się na poziomie:
- bez .html = 3580
- zawierający .html = 3623
Faktycznie, ze statystycznego punktu widzenia można zauważyć lekki ruch w dół ale nie zmienia to faktu 4 dodatowych klientów. Zakładam, że kliknięcia rozkładają się statystycznie równomiernie pomiędzy wyświetlenia więc różnica 43 wyświetleń można uznać za błąd statystyczny.
Niemniej jednak z czystej ciekawości uruchomiłem 4 dodatkowe kampanie dla całkiem innego targetowania i innej tematyki, być może to dostarczy więcej danych do analizy.
>”.html utrudnia konsekwentny rozwój serwisu”
nie zgodzę się, odsyłam do Ruby on Rails lub Zend Framework, stosowanie tego typu routerów i kontrolerów daje wolną rekę w url’ach, a jak one wyglądają nie ma znaczenia
> „.html przy długich URLach może spowodować złamanie, niewyświetlenie pełnego adresu URL ”
zgadza sie, podobnie jak adres bez .html, a miejscem łamania jest glownie myślnik a nie kropka
>”(..) mogę sobie na to pozwolić jeśli wiem ze mam jeszcze spory zapas znaków.”
ja tworze specjalne, tymczasowe, krótkie adresy url na potrzeby adwords, a po zakonczeniu kampanii ustawiam 301
>”Widziałem video Matt’a i wydaje mi się że mówił o tym elemencie na podstawie własnych Geekowych spostrzeżeń.”
to dobrze trafil bo ja tez jestem Geek :) i jedyne co do mnie przemawia to analiza własnoręczne sprawdzenie wszystkich teorii. przeczytałem, sprawdziłem, przeanalizowałem :)
końcowy wynik dla mnie sie zgadza, kilku klientów więcej aczkolwiek przyjmuje do wiadomosci, że może to wynikać z niestandardowego błedu, specyfiki linku, specyfiki targetowania czy też ze 100 innych czynników, których nie uwzględniłem.
Dziekuję za komentarz!